Protasiewicz: Mam nadzieję, że najgorsze już za mną
by admin on kwietnia.15, 2012, under Ekstraliga, Falubaz Zielona Góra
Kapitan Stelmet Falubazu Zielona Góra - Piotr Protasiewicz nie zaliczy do udanych występu w inauguracyjnym meczu z Polonią Bydgoszcz. Zawodnik w tym spotkaniu zdobył sześć punktów. Wychowanek zielonogórskiego klubu w niedzielę będzie miał okazję do rehabilitacji po słabszym występie z beniaminkiem.
Zielonogórzanie w tym dniu zmierzą się z ekipą prowadzoną przez Marka Cieślaka - Azotami Tauron Tarnów. - Problemy sprzętowe w Bydgoszczy spowodowane były jedynie siłą rzeczy martwych. Wypada elektronika, urywa się gdzieś łańcuch. Myślę, że limit pecha wykorzystałem i po tym falstarcie będzie jedynie lepiej. Dzisiaj na treningu chciałem jeszcze raz sprawdzić mój sprzęt, inne ustawienia, lecz wygrała z nami pogoda i napewno przeszkadza to w przygotowaniach do niedzielnego meczu. Wczoraj miałem więcej szczęścia, pojeździłem parę kółek. Jutrzejszy trening też odpada, bo mam w Gorzowie zawody. Mam jednak wrażenie, że najgorsze już za nami i będzie teraz coraz lepiej. Unia Tarnów, jak każdy inny zespół jest bardzo groźny, co udowodniły poniedziałkowe mecze – powiedział Piotr Protasiewicz.
źródło: espeedway.pl
Davidsson zastąpi Holtę
by admin on kwietnia.14, 2012, under Ekstraliga, Falubaz Zielona Góra
Skandalicznie słaba postawa Rune Holty w poniedziałkowym meczu ENEA Ekstraligi w Bydgoszczy może mieć dla niego poważne reperkusje. Jak ustalił portal SportoweFakty.pl Norwega z polskim paszportem w meczu z Azotami Tauron Tarnów zastąpi prawdopodobnie Jonas Davidsson.
Powracający po kontuzji żeber Szwed w piątek i sobotę weźmie udział w treningach na zielonogórskim torze i jeśli wypadnie dobrze, zastąpi w składzie mistrza Polski Rune Holtę. Zdaniem trenera Rafała Dobruckiego, Norweg z polskim paszportem jest zupełnie nieprzygotowany do sezonu.
- Rune Holta od początku sezonu nie popisał się niczym szczególnym. Mam nadzieję, że popracuje nad swoją dyspozycją. Trudno w tej chwili oceniać, czy wystartuje on w najbliższym meczu - powiedział dla portalu SportoweFakty.pl Rafał Dobrucki.
Od czwartku aż do niedzieli na zielonogórskim torze odbywać się będą intensywne treningi, które zadecydują o tym, kto pojedzie przeciwko Azotom Tauron Tarnów. Ten szlagierowo zapowiadający się mecz już w niedzielę o godzinie 17:00.
źródło: sportowefakty.pl
Pieszczek niezadowolony z debiutu w Ekstralidze
by admin on kwietnia.13, 2012, under Ekstraliga
W miniony poniedziałek w meczu przeciwko PGE Marmie Rzeszów Krystian Pieszczek w swoim debiucie na torach Enea Ekstraligi zdobył sześć punktów i bonus w pięciu startach. Wychowanek nadmorskiej ekipy dość krytycznie ocenił swój występ.
W biegu juniorskim popularny “Krycha” zostawił rywali daleko w tyle - Mieliśmy bardzo dobry początek, później było nieco gorzej. Tor przesechł, był zdecydowanie inny niż na treningu i ciężko było się do niego spasować. Na twardym torze zawsze ciężej się dopasować niż na przyczepnym.
Dla młodego zawodnika był to dopiero drugi mecz ligowy w życiu. Zadebiutował w ostatniej kolejce zeszłego sezonu przeciwko GTŻ Grudziądz. Spotkanie ze Stalą Rzeszów było jego pierwszym występem w najwyższej klasie rozgrywkowej – Jestem niezbyt zadowolony ze swojego występu. Pierwsze dwa biegi wyszły. Szkoda defektu w trzecim starcie, kiedy jechałem na drugiej pozycji i musiałem dobiec do mety po jeden punkt. Później było coraz słabiej bo tor przesychał i nie potrafiłem się spasować.
W drugim biegu dnia Pieszczek bardzo ostro potraktował Grzegorza Walaska, za co dostał od sędziego upomnienie za stwarzanie niebezpiecznej sytuacji na torze – Po biegu wszystko sobie wyjaśniliśmy, przeprosiłem go. Na wyjściu nieco mnie pociągnęło, stąd ta cała sytuacja. Wiadomo na torze jest rywalizacja i takie rzeczy się zdarzają – zakończył zawodnik Lotosu Wybrzeża Gdańsk.
źródło: nicesport.pl
Dudek: Muszę się skupiać na jeździe
by admin on kwietnia.12, 2012, under Ekstraliga, Falubaz Zielona Góra
W meczu inauguracyjnym rozgrywki Enea Ekstraligi, Patryk Dudek spisał się bardzo dobrze w spotkaniu z Polonią Bydgoszcz. Junior Stelmet Falubazu Zielona Góra zgromadził na swoim koncie 15 punktów w sześciu biegach. DuZers w rozmowie z nieregularnikiem klubowym “Tylko Falubaz” opowiedział m.in. o pojedynku w Grodzie nad Brdą i o najbliższym meczu z ekipą z Tarnowa.
- Jedziemy z bardzo silną drużyną z Tarnowa, to młody, ambitny i mocny zespół. Z Gregiem Hancockiem i Markiem Cieślakiem i świetnymi juniorami, w końcu Mistrz Świata i Kacper Gomólski to ścisła czołówka i nazwiska, które wielu chciałby widzieć w każdym klubie.
- Mam nadzieję, że nasi seniorzy zrehabilitują się po zawodach w Bydgoszczy i w końcu pokażą, na co ich stać. Że wspólnie damy radę. Jestem optymistą w kwestii wyniku. W Bydgoszczy się spasowałem, przełożenia były ok i tor mnie nie zaskoczył. Podobnie było przy finale MDMP w ubiegłym roku i spodziewałem się, że może być podobnie przy lidze. Tor był chwilami niebezpieczny, ale dało się jechać. Trzeba było uważać. Bardzo nie podoba mi się to, że nie wpuszczono nas na tor przed zawodami, bo to przede wszystkim niebezpieczne jest dla nas, dla zawodników. Zwłaszcza przy takim torze, tak nie powinno się stać. Podczas obchodu po torze zdobywam mnóstwo koniecznych informacji, by potem bezpiecznie dla siebie i innych jeździć w trakcie meczu.
- Cieszę się, że te zawody przynajmniej w moim wykonaniu wypadły w porządku, bo przegrana z Sajfutdinowem wstydu nie przynosi, a i Szymon Woźniak na swoim stadionie to naprawdę niezły zawodnik. Przegrałem z nim w powtórkach, wcześniej było lepiej, ale jestem zadowolony. Obym tak równy poziom utrzymał do końca sezonu i wtedy może przybliżę się do mojego wymarzonego porsche. Na razie nie ma co o tym myśleć, tylko trzeba jechać. Nie dyskutować z kontrowersyjnymi decyzjami sędziego, tylko robić swoje. Jeśli ja miałem lotny start, to tak samo było z Artiomem Łagutą, ale to już historia. Muszę być skoncentrowany na jeździe, bo w czasie meczu sędzia ma zawsze racje i to jest poza dyskusją. To jest taki sport.
Więcej najnowszym numerze nieregularnika “Tylko Falubaz”, który kibice Falubazu Zielona Góra będą mogli bezpłatnie otrzymać w weekend w Sklepach Kibica w galeriach Auchan i Focus Mall oraz w niedzielę przed meczem Azoty Tauron Tarnów – Stelmet Falubaz Zielona Góra na stadionie przy W69.
źródło: espeedway.pl
Rogowski: Gość to dobre rozwiązanie
by admin on kwietnia.11, 2012, under Ekstraliga, Falubaz Zielona Góra
Junior Falubazu Zielona Góra – Kacper Rogowski we wczorajszym dniu pojawił się na torze w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie jako “gość” pomógł Ostrovii odnieść cenne zwycięstwo na froncie pierwszoligowym.
Kacper Rogowski dla ”biało-czerwonych” wygrał swoje dwa pierwsze wyścigi, a w trzecim starcie zanotował defekt. – Czułem się dobrze, ważne że wygraliśmy, z tego jestem zadowolony. Ze swojej postawy w 100% nie jestem. Tego trzeciego wyścigu najbardziej żałuję – komentował po meczu.
Jak się okazało awaria okazała się bardzo poważna, młody zawodnik stracił bowiem jeden ze swoich motocykli. – Awaria jest poważniejsza i gdybym miał jechać w kolejnych wyścigach, wyjechałbym na drugim motocyklu i to może nie byłoby najlepsze. Cieszę się, że jest sześć punktów, choć mogło być lepiej.
W czwartym wyścigu dnia 19-latek z Zielonej Góry bardzo dobrze rozegrał pierwszy łuk i zrobił miejsce dla kolegi z pary Petera Karlssona, co pozwoliło ostrowianom wygrać tę odsłonę podwójnie. – Jest to dla mnie zaszczyt, że mogę jechać z panem Peterem. Jeszcze jako dzieciak oglądałem go z trybun, kibicowałem, podziwiałem i podziwiam do dzisiaj. W swoim ostatnim wyścigu pokazał, że potrafi dobrze jechać i robi to bardzo efektownie. Na początku nie wiedziałem, że to on jedzie za mną i trochę go blokowałem, ale potem spojrzałem, zobaczyłem, że to on i udało się pojechać parą – tłumaczył Rogowski.
Jego start w barwach Ostrovii nie doszedłby do skutku, gdyby nie wprowadzony w ubiegłym roku przepis, mówiący o możliwości skorzystania z tzw. “gościa”. Jak przyznaje sam zawodnik, ta nowinka regulaminowa w polskiej lidze to strzał w dziesiątkę. – Dla mnie jest to dobre rozwiązanie, bo jest jazda. Gdyby nie ten przepis to pewnie byłbym teraz w Bydgoszczy i oglądał mecz z trybun, a tak miałem okazję do jazdy, żeby zdobyć jakieś doświadczenie także ja oceniam na pewno na plus ten przepis.
“Rogusia” czeka teraz walka o ostatnie miejsce w składzie Falubazu z Adamem Strzelcem, który wczoraj na torze w Bydgoszczy wywalczył dwa punkty i bonusa. Lepszy z tej dwójki zaprezentuje się w niedzielę przed własną publicznością w spotkaniu z Azotami Tauronem Tarnów, natomiast drugi z nich uda się do Grudziądza, aby walczyć o punkty na froncie pierwszoligowym w barwach Ostrovii.
źródło: nicesport.pl
Tarnów gromi na inaugurację
by admin on kwietnia.10, 2012, under Betard Sparta Wrocław, Ekstraliga, Tauron Azoty Tarnów
Nie mieli problemów zawodnicy Azotów Tauronu Tarnów z pokonaniem swoich rywali z Wrocławia. Przewaga “Jaskółek” od pierwszego do ostatniego wyścigu nie podlegała dyskusji, czego dowodem jest wygrana gospodarzy nad Betardem Spartą aż 61:29
Zgodnie z oczekiwaniami przygotowanie tarnowskiego toru już od pierwszego meczu mocno się zmieniło. Trener Marek Cieślak postanowił zaaplikować swojemu byłemu klubowi tor lekko przyczepny. I choć goście nie byli zdziwieni warunkami jakie zastali w “Jaskółczym Gnieździe”, to posiadali zdecydowanie wolniejsze motocykle.
Mijanek także był jak lekarstwo. Ale jak już się pojawiały to było na czym oko zawiesić. Najpierw w czwartej gonitwie Maciej Janowski na samej kresce wyprzedził słabego Fredrika Lindgrena, a potem w dziewiątym Tai Woffinden dopiął swego i ładnym atakiem na drugim okrążeniu minął Dawida Lamparta. Wychowanek Stali Rzeszów był najsłabszym ogniwem w talii szkoleniowca gospodarzy, ale stara się nie załamywać rąk. - Dwa biegi bardzo średnie i jeden super, bo udało mi się wygrać z Fredrikiem Lindgrenem. Być może to po trosze wina nerwów – mówił po zawodach.
Wygrana biało – niebieskich byłaby bardziej okazała gdyby nie pech Leona Madsena w wyścigu dwunastym. Jadący kapitalne zawody Duńczyk miał defekt na prowadzeniu. W pozostałych natomiast nie miał żadnych problemów z pokonywaniem swoich rywali, odjeżdżając im daleko już od samego momentu startowego.
Zawody nie udały się z kolei byłej “Jaskółce” – Fredrikowi Lindgrenowi. Szwed zdobywał punkty tylko na swoich kolegach z pary. - Będziemy przed kolejnym meczem myśleć co dalej. W kolejce czeka już Kenneth Bjerre, ale nie chcę na razie ferować wyroków i mówić, że “Fredka” na pewno odpocznie w meczu ze Stalą Gorzów - powiedział szkoleniowiec gości Piotr Baron.
Świetne debiuty zaliczyli Greg Hancock i powracający po dwóch latach przerwy z Unii Leszno Janusz Kołodziej. Ten drugi stara się jednak tonować nadmierny optymizm, bo sezon jest bardzo długi. - Cieszymy się przede wszystkim z wygranej, ale także z tego, że wszyscy jesteśmy cali i zdrowi i nie ma żadnych kontuzji. Wygrywaliśmy starty, a potem już tylko do przodu - podkreślał “Jasiek”.
Tarnowianie swój wynik budowali na dobrej postawie juniorów. Choć Maciej Janowski byłby bardziej zadowolony gdyby nie jeden element. - Muszę coś zrobić z tymi startami. W tym meczu nie funkcjonowały tak jak bym chciał - zdradził. Zbawieniem dla gości będzie powrót kontuzjowanego Patryka Malitowskiego. Nie stanie się to jednak wcześniej niż w maju. Do tego czasu drużyna Betardu Sparty będzie musiała sobie radzić ze zdecydowanie słabszymi Patrykiem Dolnym i Mateuszem Gradką.
Na uwagę zasługuje również publiczność, a raczej ich liczba. Tak zaludnionego stadionu w Tarnowie dawno nie widziano. W świąteczny, lany poniedziałek, został wypełniony niemal po brzegi.
Betard Sparta Wrocław – 29
1. Sebastian Ułamek – 8+1 (1*,0,3,3,1)
2. Nicolai Klindt – 6 (2,2,0,2,0)
3. Tomasz Jędrzejak – 4 (0,0,3,0,1)
4. Tai Woffinden – 5 (1,2,1,1,d)
5. Fredrik Lindgren – 3 (1,1,1,0)
6. Patryk Dolny – 3+1 (1,0,0,2*)
7. Mateusz Gradka – 0 (u,0,-)
Azoty Tauron Tarnów – 61
9. Greg Hancock – 13+1 (3,3,2,3,2*)
10. Dawid Lampart – 2+1 (0,2*,0,-)
11. Leon Madsen – 10+2 (2*,3,2*,d,3)
12. Martin Vaculik – 11+2 (3,1,3,2*,2*)
13. Janusz Kołodziej – 14 (3,3,2,3,3)
14. Kacper Gomólski – 5 (3,1,1)
15. Maciej Janowski – 6+3 (2*,2*,1*,1)
Bieg po biegu:
1. (71,21) Gomólski, Janowski, Dolny, Gradka (u4) 5:1
2. (69,03) Hancock, Klindt, Ułamek, Lampart 3:3 (8:4)
3. (68,97) Vaculik, Madsen, Woffinden, Jędrzejak 5:1 (13:5)
4. (68,82) Kołodziej, Janowski, Lindgren, Gradka 5:1 (18:6)
5. (68,47) Madsen, Klindt, Vaculik, Ułamek 4:2 (22:8)
6. (68,44) Kołodziej, Woffinden, Gomólski, Jędrzejak 4:2 (26:10)
7. (69,22) Hancock, Lampart, Lindgren, Dolny 5:1 (31:11)
8. (69,19) Ułamek, Kołodziej, Janowski, Klindt 3:3 (34:14)
9. (69,16) Jędrzejak, Hancock, Woffinden, Lampart 2:4 (36:18)
10. (68,72) Vaculik, Madsen, Lindgren, Dolny 5:1 (41:19)
11. (68,87) Kołodziej, Klindt, Janowski, Jędrzejak 4:2 (45:21)
12. (70,47) Ułamek, Dolny, Gomólski, Madsen (d1) 1:5 (46:26)
13. (69,03) Hancock, Vaculik, Woffinden, Lindgren 5:1 (51:27)
14. (68,97) Madsen, Vaculik, Jędrzejak, Woffinden (d4) 5:1 (56:28)
15. (69,03) Kołodziej, Hancock, Ułamek, Klindt 5:1 (61:29)
Widzów: ok. 14000
Sędziował Wojciech Grodzki
NCD: 68,44 s. – Janusz Kołodziej w wyścigu 6.
Startowano według I zestawu
Czerwiński już wkrótce zawodnikiem Unibaxu?
by admin on kwietnia.09, 2012, under Ekstraliga, Falubaz Zielona Góra, Unibax Toruń
W mediach głośno zrobiło się o zainteresowaniu Unibaksu Toruń zawodnikiem zielonogórskiego Falubazu – Zbigniewem Czerwińskim. Toruński klub szuka wzmocnień, bo Karol Ząbik jak i Mateusz Lampkowski wyraźnie odstają od reszty zespołu. Jak donosi pomorska.pl, sprawa jest praktycznie przesądzona i niewykluczone, że Unibax nowego zawodnika zatwierdzi już pod koniec przyszłego tygodnia.
30-letni wychowanek RKM-u Rybnik ma podpisany z Falubazem Zielona Góra tzw. kontrakt warszawski. Pierwsze rozmowy już przeprowadzono i mistrz Polski chętnie żużlowca wypożyczy. Także Czerwiński jest bardzo zainteresowany startami w toruńskim klubie. Falubaz chce jednak poczekać do chwili, gdy zdrowy będzie Jonas Davidsson.
źródło: espeedway.pl
Gajewski wierzy w Warda
by admin on kwietnia.08, 2012, under Ekstraliga, Unibax Toruń
Były menadżer Unibaksu Toruń – Jacek Gajewski uważa, że Drużynowym Mistrzem Polski w sezonie 2012 zostanie Unia Leszno. Jednocześnie toruński działacz przewiduje, że dla jego byłej drużyny zabraknie miejsca na podium, chociaż Darcy Ward będzie jednym z najlepszych zawodników ENEA Ekstraligi.
Zdaniem Jacka Gajewskiego na podium znajdą się ekipy z Leszna, Gorzowa i Tarnowa. Były menadżer “Aniołów” wyliczył jednakże mocne strony drużyny toruńskiej oraz wskazał na niewiadome w składzie. - Moje podium to Leszno, Gorzów i Tarnów. Atutem Unibaksu są liderzy. Ryan wygląda na świetnie przygotowanego fizycznie i psychicznie, powinien być jeszcze lepszy niż rok temu. Cieszę się, że Ward wrócił, zesłanie do Gdańska bardzo mu pomogło. On będzie jednym z najlepszym zawodników ekstraligi. Kluczowe będą jednak inne rzeczy. Czy Adrian Miedziński zacznie jechać w stylu, na jaki go stać? Czy bracia Pulczyńscy będą dokładać punkty? Jeśli chcą cokolwiek w żużlu osiągnąć, to muszą zacząć teraz. A Karol Ząbik niech przynajmniej dwa miesiące pojeździ bez żadnej presji i oczekiwań ze strony kibiców. Wtedy zobaczymy, czy z tej mąki będzie jeszcze chleb – powiedział Jacek Gajewski dla ”Gazety Pomorskiej”.
źródło: nicesport.pl
Jamróg: Nie zamierzam odpuszczać
by admin on kwietnia.07, 2012, under Ekstraliga, Tauron Azoty Tarnów
Jak na razie początek obecnych rozgrywek jest dla Jakuba Jamroga wymarzony. Wychowanek Jaskółek awansował już do finału krajowych eliminacji IMŚJ, a na treningach potrafi wygrywać z dużo bardziej doświadczonymi zawodnikami od siebie. Mało tego. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że to właśnie on znajdzie się w składzie meczowym na poniedziałkową, inauguracyjną potyczkę przeciwko Betardowi Sparcie Wrocław.
Słynący z prowadzenia zespołu żelazną ręką trener Marek Cieślak jest pod dużym wrażeniem jazdy Jamroga i można być pewnym, że wciąż szukający optymalnych ustawień na tarnowski obiekt, kreowany na drugą siłę młodzieżowej formacji Azotów Tauronu Tarnów Kacper Gomólski nie zostanie wystawiony w podstawowym zestawieniu za samo nazwisko, czy przyjście do małopolskiego klubu. - My z Kacprem jesteśmy dobrymi kolegami, praktycznie co bieg przybijamy sobie “piątkę”. Nie ma tutaj żadnych nerwów z obu stron, czy niezdrowej rywalizacji. Nie oznacza to jednak, że będę odsuwał się w cień, a wręcz przeciwnie postaram się zawalczyć “o swoje” - mówi ambitnie.
Swoją postawą Jamróg zaskoczył zwłaszcza podczas półfinału krajowych eliminacji do IMŚJ w Krośnie. Tam zajął wysokie czwarte miejsce i nie miał problemów z awansem do finału, który już za niespełna tydzień, 11 kwietnia odbędzie się na dobrze mu znanym torze w Tarnowie. - Mówiłem wielokrotnie, że wielu może się jeszcze zdziwić moją postawą. Całą zimę przepracowałem naprawdę solidnie, do tego nie mam żadnych zahamowań psychicznych. Czuję się też świetnie fizycznie i to daje dobry efekt. Właśnie na takim torze jak w Krośnie wszystkie te ciężkie treningi z przerwy zimowej bardzo procentują. Nawierzchnia była bardzo wymagająca i parę razy miałem strach w oczach, ale dzięki świetnemu przygotowaniu kondycyjnemu umiejętnie się wybroniłem. Nigdy nie ma tak, żeby mogło być lepiej, ale ogólnie jestem bardzo zadowolony z tych zawodów - wyjaśnia i od razu dodaje. - Na zawodach w Tarnowie będę się koncentrował tak samo jak miało to miejsce przy okazji Krosna. Choć nie ukrywam, start tam mocno mnie stresował i wybiegałem do tego turnieju już tydzień naprzód. Tak teraz mogę powiedzieć, że mam bardzo szybki motocykl na tarnowski tor, a dodatkowo pokazałem już na pierwszych treningach, że jestem do tego sezonu bardzo bojowo nastawiony. Dlatego bardziej spokojnie podchodzę do finału w Tarnowie. Choć od razu trzeba zaznaczyć, że tam będzie dużo lepsza obsada. Ale właśnie jednym z moich głównych celów jest awansować do cyklu finałów o Indywidualne Mistrzostwo Świata juniorów. Niektórzy może powiedzą, że mam wygórowane ambicje. Ale jak się wyjdzie z polskich eliminacji, to potem już jest odrobinę łatwiej - uważa.
21-latek nie spoczywa na laurach, bo wie, że jest jeszcze wiele elementów, nad którymi musi solidnie popracować. - To się tylko tak gołym okiem może się wydawać, że jest wszystko OK. Tak naprawdę tych rzeczy do poprawy jest całe mnóstwo. Przede wszystkim mowa tutaj o startach. Jak raz wyjdę dobrze spod taśmy, to następnym razem pod nią zostaję. Muszę wszystkie elementy ze sobą połączyć, żeby było coraz lepiej. Dlatego też w kontekście sprzęgieł dużo rozmawiam z Januszem Kołodziejem, co uważam prędzej czy później przyniesie wymierne efekty. Zawsze podkreślam, że trzeba jeść łyżeczką, a nie od razu chochlą i wszystko przyjdzie z czasem - komunikuje.
Młody tarnowianin praktycznie cały zeszły sezon stracił z powodu groźnej kontuzji kręgosłupa. Teraz zapewnia, że nic mu nie dolega i odczuwa duży głód ścigania. - Ja nie wiem w ogóle co to jest kontuzja. Dla mnie ten rozdział jest już dawno zamknięty. Wspominałem już wcześniej, że nie mam żadnych zahamowań psychicznych, a co najważniejsze nic mnie nie boli - kończy.
źródło: sportowefakty.pl
Holta: Jest lepiej
by admin on kwietnia.06, 2012, under Ekstraliga, Falubaz Zielona Góra
Zeszły sezon dla Runego Holty z pewnością nie był dobry. Żużlowiec męczył się na ligowych torach, był cieniem samego siebie. Niemały wpływ na taką postawę Ryśka miała z pewnością kontuzja nadgarstków. Teraz jednak nie widać już śladu po urazie. W przedsezonowych test-meczach żużlowiec ten prezentuje bardzo wysoki poziom.
Wczoraj na Stadionie Olimpijskim Holta wywalczył dla Stelmet Falubazu Zielona Góra 10 punktów i dwa bonusy. Co o swoim starcie sądzi sam zainteresowany? – To był dla mnie dobry trening. Tor był świetnie przygotowany. To była dobra okazja do przetestowania silników, ustawień.
W zeszłym roku Rune reprezentował barwy Unibaksu Toruń. Zespół postanowił jednak nie przedłożać z nim umowy. Wydawało się, że Holta jest bliski podpisania kontraktu w Tarnowie. Ostatecznie jednak wylądował w Zielonej Górze. Dlaczego? – Tak naprawdę nie miałem innego wyboru, pozostało mi bardzo mało opcji. Początkowo miałem startować w Tarnowie, ale klub w końcu mnie zostawił. Tak to już jest. Cieszę się, że teraz jestem w Zielonej Górze. Mamy znakomitą atmosferę w klubie. Czekam z niecierpliwością na rozpoczęcie ligowych rozgrywek.
Rysiek opowiedział pokrótce o leczeniu, jakie przeszedł, spowodowanym kontuzją nadgarstków. - Przebyłem bardzo rozległe leczenie. Miałem rehabilitację. Teraz czuję się znacznie lepiej. Mam nadzieję, że kontuzje w tym roku będą omijały mnie szerokim łukiem.
W tegorocznej stawce cyklu Grand Prix nazwisko Holta nie figuruje. Czy w przyszłym roku to się zmieni? - W tym roku wystartuję w kwalifikacjach do cyklu Grand Prix. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Musimy jeszcze trochę poczekać.
Na koniec Holta wyjawił, co jest jego celem do osiągnięcia w tym roku. – Głównym celem jest wygrana w lidze z Zieloną Górą.
źródło: espeedway.pl